Nawigacja

Wybór ścieżki komercjalizacji

 

Elementem każdej analizy potencjału technologii, zgłoszonej do centrum transferu technologii, powinna być rekomendacja w zakresie możliwej ścieżki komercjalizacji. Ten punkt znajduje się w arkuszach oceny technologii, stosowanych przez amerykańskie uniwersytety, w tym Uniwersytet Stanforda. Jeżeli rekomendacja zawarta w arkuszu nie wyklucza komercjalizacji, specjalista centrum transferu technologii już na tym etapie przedstawia swoją sugestię, co do możliwego sposobu komercjalizacji.
Właściciel technologii, który zadbał o odpowiednią jej ochronę, może czerpać z niej zyski na trzy sposoby, zwane ścieżkami komercjalizacji.
Najbardziej wymagającym, ale także dającym szansę na wysokie zyski sposobem, jest utworzenie spółki, która podejmie się komercjalizacji technologii. Udziałowcem takiej spółki zostaje instytucja, będąca właścicielem technologii. W tym wypadku wymagane jest znaczne zaangażowanie się w biznes samego twórcy. On zna najlepiej możliwości technologii oraz wie, w jakich kierunkach może się ona dalej rozwijać. Ze względu na kapitałochłonność innowacyjnych pomysłów, spółki często wymagają zewnętrznego finansowania i współpracy np. z funduszem kapitałowym lub aniołem biznesu.
Mniej wymagającymi od właściciela oraz twórcy ścieżkami komercjalizacji są udzielenie licencji na korzystanie z technologii oraz przeniesienie praw do technologii (najczęściej w formie sprzedaży). Źródłem tych czynności prawnych jest umowa.
W przypadku umowy licencji, licencjodawca udziela licencjobiorcy zgody na komercyjne wykorzystywanie technologii na określonym terytorium, w określonym czasie i w określonych obszarach działalności gospodarczej. Za udzieloną zgodę, licencjodawca uzyskuje wynagrodzenie w postaci opłat licencyjnych. W większości przypadków, opłaty te ustalane są jako procent od przychodów, uzyskanych przez licencjobiorcę dzięki wdrożonej technologii.  To powoduje, że opłaty licencyjne są bardzo podatne na wahania rynkowe. Ponieważ ich wysokość jest uzależniona od sukcesu rynkowego technologii, ryzyko ponosi nie tylko licencjobiorca, ale także licencjodawca. Zyski płynące z opłat licencyjnych mogą być jednak dużo wyższe niż jednorazowe wynagrodzenie ze sprzedaży. Atutem jest także możliwość udzielenia kilku licencji różnym podmiotom. Wymaga to jednak pewnego zaangażowania ze strony twórcy, który powinien być zobowiązany chociażby do prezentacji technologii oraz do świadczenia ewentualnego doradztwa na rzecz licencjobiorcy.
W przypadku umowy sprzedaży, sprzedawca za określoną kwotę zrzeka się praw do technologii. Sprzedaż może być, podobnie jak licencja, ograniczona np. do obszaru geograficznego, jednak jest ona mniej elastyczna niż licencja. W momencie przeniesienia praw na inny podmiot, właściciel przestaje mieć wpływ na dalszy rozwój technologii, nie może też czerpać z niego korzyści majątkowych.
Dokonując wyboru ścieżki komercjalizacji, powinno się wziąć pod uwagę przede wszystkim trzy elementy: właściciela (najczęściej instytucję), twórcę (może on być również właścicielem, w tym wypadku oba elementy analizujemy wspólnie) oraz poziom rozwoju technologii.
Decydujący głos w wyborze ścieżki komercjalizacji ma jej właściciel. Analizując ten element, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na potencjał techniczny i kadrowy instytucji. Jego brak może skutecznie zablokować możliwość komercjalizacji poprzez spółkę zależną. Ważny jest także stosunek decydentów do samego procesu komercjalizacji, często określony w regulaminie wynalazczości danej instytucji. Zdarzają się sytuacje, w których polityka instytucji nie przewiduje innej ścieżki komercjalizacji niż np. licencja lub własne wykorzystanie.
W przedstawionym powyżej krótkim opisie każdej ze ścieżek komercjalizacji pojawiał się twórca. Jest on bardzo ważnym podmiotem w całym procesie komercjalizacji. On najlepiej potrafi określić możliwe rynkowe zastosowania swojego pomysłu. Jego zaangażowanie jest szczególnie ważne w przypadku komercjalizacji poprzez spółkę zewnętrzną, jak również poprzez umowę licencji. Często to właśnie on jest inicjatorem założenia spółki. Jeżeli twórca nie przejawia cech przedsiębiorczych, możliwe jest jego mniejsze zaangażowanie w bezpośrednie działania operacyjne. Jednak, jeżeli nie wyraża on żadnego zainteresowania współuczestnictwem w takiej spółce, zarządzanie nią na własną rękę przez instytucję, może być bardzo trudne. Sprzedaż natomiast jest najkorzystniejszą ścieżką komercjalizacji w przypadku, gdy twórca opuścił jednostkę (właściciela technologii).
Oceniając każdą technologię należy wziąć pod uwagę tzw. cykl życia wynalazku. Zgodnie z nim, wynalazek może znajdować się w jednej z trzech głównych faz.
W pierwszej fazie, kiedy wynalazek jest jeszcze w trakcie rozwoju, generuje on w większym stopniu wydatki niż zyski, co więcej, ryzyko braku rynkowej akceptacji dla wynalazku jest wysokie. Na tym etapie dużym wyzwaniem jest znalezienie partnera zainteresowanego licencją lub zakupem technologii. Wyjątkiem jest sytuacja, w której dostępne informacje pozwalają sądzić, że wynalazek ma duże szanse na zaistnienie na rynku. W sytuacji, gdy ryzyko to nadal jest wysokie, jedyną możliwą ścieżką komercjalizacji może być założenie spółki lub ewentualne dalsze poszukiwanie grantów na rozwijanie technologii. Taka nowo założona spółka będzie wymagała finansowania zewnętrznego. Z pomocą mogą przyjść podmioty, które podejmowanie ryzyka mają wkalkulowane w swoją bieżącą działalność, a więc fundusze venture capital (szczególnie seed capital) oraz anioły biznesu.
Jeżeli zaistniała możliwość pozyskania odpowiednich środków, które pozwoliły na stworzenie np. prototypu i wynalazek jest gotowy żeby pojawić się na rynku, oznacza to, że wchodzi on powoli w fazę ekspansji. W tej fazie oczywiście nadal istnieje ryzyko niepowodzenia, jednak w optymistycznym układzie, wynalazek zacznie powoli zarabiać. Jest to moment w którym warto rozejrzeć się za partnerem biznesowym. Jeżeli nie podjęto decyzji o założeniu firmy, można poszukać potencjalnych licencjobiorców. Licencja w tym wypadku jest interesująca z punktu widzenia partnera biznesowego, gdyż ponosi on mniejsze ryzyko finansowe. Jest także korzystna dla właściciela technologii, gdyż w przypadku sukcesu rynkowego, czerpie on wysokie profity z udzielonej licencji.
Trzecia faza to moment, w którym rynek staje się powoli nasycony naszym wynalazkiem. Przychody zaczynają się zmniejszać, a konkurencja przystępuje do wprowadzania rozwiązań, mogących zastąpić wynalazek. To moment, w którym najkorzystniejszym rozwiązaniem, z punktu widzenia właściciela technologii, jest jej sprzedaż. Problem może jednak stanowić znalezienie zainteresowanych nabywców. Mogą to być firmy, dla których technologia będzie mimo wszystko nowa i które będą w stanie jeszcze przez pewien okres czerpać z niej korzyści.
Powyższa analiza została przeprowadzona w sposób ogólny, pozwalający na poznanie trzech najważniejszych elementów wpływających na wybór ścieżki komercjalizacji. W konkretnych przypadkach, analizę tę należy rozszerzyć o większą liczbę elementów, wynikających ze specyfiki branży, rynku oraz bezpośrednio technologii. Pod uwagę można także wziąć potencjalne możliwości pozyskania środków finansowych, dostępne na konkretnym etapie cyklu życia wynalazku.