Nawigacja

Więcej niż ochrona

Sama właściwa ochrona innowacyjnego rozwiązania nie gwarantuje zysków i przewagi konkurencyjnej.

Skuteczna ochrona własności intelektualnej danego przedsiębiorstwa może stanowić o jego sukcesie rynkowym. Polscy przedsiębiorcy, coraz bardziej świadomi potrzeby ochrony wygenerowanej własności intelektualnej, utożsamiają tę ochronę z procesem zarządzania własnością intelektualną. Niestety, błędnie. Należy mieć świadomość, że sama właściwa ochrona danego rozwiązania nie gwarantuje jeszcze zysków i przewagi konkurencyjnej. Z badań zleconych przez Dyrekcję Generalną ds. Przedsiębiorstw i Przemysłu KE wynika, że niemal 3/4 firm dotknął problem naruszania ich praw wyłącznych. Raport wskazuje, że aż 21% ankietowanych nie poczyniło żadnych kroków w celu rozwiązania tego problemu. Brak jakichkolwiek działań w tym zakresie spowodowany jest najczęściej tym, że przedsiębiorstwo nie wdrożyło procesu zarządzania własnością intelektualną.

Własność intelektualna może bardzo łatwo z instytucji macierzystej „wypłynąć”, stać się wiedzą ogólnie dostępną i stracić swe rozwojowe znaczenie dla przedsiębiorstwa. Zarządzanie własnością intelektualną jest więc niezbędne, aby do tego nie dopuścić. Własnością intelektualną należy zarządzać od momentu jej powstania do momentu ewentualnej komercjalizacji lub archiwizacji. Proces ten powinien stanowić część składową ogólnego procesu zarządzania i być spójny z podstawowymi funkcjami zarządzania i obszarami działalności przedsiębiorstwa.

Zgodnie z informacjami zawartymi na oficjalnej stronie internetowej Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), podstawowa strategia zarządzania własnością intelektualną powinna bazować na następujących zasadach1:

• zasada uzyskiwania własności intelektualnej

• zasada wykorzystywania własności intelektualnej

• zasada monitorowania własności intelektualnej

• zasada egzekwowania własności intelektualnej.

Ochrona własności intelektualnej to jedynie komponent całego procesu.

Zarządzanie własnością intelektualną rozpoczyna się w momencie, kiedy kierownictwo danego przedsiębiorstwa zrozumie sens i zasadność tego procesu. Jest to szczególnie istotne w przypadku przedsiębiorstw opierających swą strategię rozwojową na innowacjach, a tym samym własności intelektualnej i komercjalizacji wiedzy. Należy zaznaczyć, że wdrożenie tego cyklu wymaga poniesienia nakładów – dlatego decyzje o jego rozpoczęciu muszą być dobrze przemyślane i poparte finansowymi możliwościami przedsiębiorstwa. Nie każde przedsiębiorstwo będzie w stanie pokryć koszty tego procesu. Wyodrębnienie budżetu na zarządzanie własnością intelektualną jest wskazane już na początku. Budżet taki powinien uwzględniać m.in. koszty osobowe, koszty opłat związanych z pozyskiwaniem i utrzymywaniem praw wyłącznych czy koszty związane z ewentualnym dochodzeniem naruszonych praw2.

Osoby odpowiedzialne za implementację procesu powinny rzetelnie zidentyfikować możliwości twórcze zespołu oraz wszystkie dobra niematerialne przedsiębiorstwa z punktu widzenia kosztów i zysków, jakie mogą generować. Pojawia się zatem pytanie, kto powinien być odpowiedzialny za wdrażanie procesu? Czy proces zarządzania dobrami niematerialnymi powierzyć wybranemu pracownikowi firmy lub jednostce wewnętrznej danej instytucji? A może zlecić obsługę tego procesu jednostce zewnętrznej, np. wybranej instytucji otoczenia biznesu specjalizującej się w temacie? A może w celu minimalizacji kosztów współpracować z wybranymi ekspertami, np. rzecznikami patentowymi czy prawnikami, tylko w zależności od bieżących potrzeb przedsiębiorstwa? Każde z wymienionych rozwiązań ma swoje plusy i minusy, a zarządzający przedsiębiorstwem powinni podejmować decyzję w tym zakresie w zależności od roli dóbr niematerialnych w firmie, jej wielkości oraz struktury.

Po podjęciu decyzji o tym, kto będzie odpowiedzialny za proces zarządzania, należy dokonać ponownej weryfikacji wiedzy i zastanowić się, które dobra będą podlegać ochronie formalnej w oparciu o obowiązujące akty prawne, a które chronione będą jako know-how, czyli w najprostszym rozumieniu zachowanie tajemnicy.

W ramach stosowanej ochrony formalnej należy dokonać analizy stanu zastanego i sprawdzić, czy dobra mogące podlegać ochronie nie naruszają cudzych praw wyłącznych. Na tym etapie należy przeprowadzić np. sprawdzenie czystości patentowej. Podstawowym źródłem informacji patentowej są opublikowane opisy zgłoszeniowe wynalazków, wzorów użytkowych, wzorów przemysłowych, zawarte w bazach danych o jawnym charakterze. Korzystanie z baz danych powinno się powierzać ekspertowi. W odniesieniu do ochrony formalnej należy pamiętać, że ochrona taka jest ograniczona terytorialnie. Rozpatrując ubieganie się na przykład o patent, trzeba mieć na uwadze koszty uzyskania i utrzymania tej ochrony. Decyzja, gdzie patentować, jest trudna. Jeśli polski przedsiębiorca zgłasza wynalazek do ochrony w kraju – prawa wyłączne obowiązują jedynie w Polsce, a podmioty zagraniczne mogą korzystać z wynalazku we wszystkich innych krajach bez konieczności udzielenia im licencji. Ochrona na rynkach międzynarodowych gwarantuje liczne źródła zysku w przypadku komercjalizacji przez licencję, ale jest bardzo kosztowna i wielu przedstawicieli sektora MŚP na nią nie stać.

Zarządzanie własnością intelektualną powinno obejmować ewentualną współpracę z innymi podmiotami w zakresie dalszego rozwoju np. wynalazku. Należy zabezpieczać swoje interesy poprzez zawieranie odpowiednich umów.

W procesie zarządzania własnością intelektualną nie można zapominać o roli pracowników. Ważne jest uwrażliwienie ich na zagadnienia własności intelektualnej i przekonanie, że stanowi ona faktyczny zasób przedsiębiorstwa. By zapewnić lojalność pracowników i wyznaczyć wzorce zachowań, zaleca się opracowanie wewnętrznego regulaminu wynalazczości. Regulamin taki nie stanowi źródła prawa, ale jest wiążący dla podmiotu, który go wydał, a w sytuacji, gdy odwołuje się do niego umowa o pracę – również dla pracownika. Regulamin powinien szczegółowo określać jego adresatów oraz precyzyjnie definiować używane w nim pojęcia, np. „dzieło”, „wynalazek”, „twórca”, „właściciel”. Brak właściwego zdefiniowania pojęć może prowadzić do sporów pomiędzy pracownikami i pracodawcą. Równie ważne jest wskazanie zakresu praw i obowiązków zarówno twórców, jak i właścicieli tych dóbr. Regulamin powinien wskazywać drogę zgłoszenia projektu wynalazczego, a w celu właściwej motywacji pracowników – ustalać kwestie podziału zysków osiągniętych dzięki projektom wynalazczym. W tym zakresie regulamin powinien uwzględniać aktualnie obowiązujące prawo. W praktyce podział zysków będzie oczywiście bardzo różny i będzie zależał m.in. od wielkości firmy oraz liczby zatrudnianych pracowników. Oto modelowe przykłady, które mogą i powinny być modyfikowane:

• Formuła 50%-30%-20% zysków netto – oznacza, iż po uzyskaniu przychodów z komercjalizacji dóbr niematerialnych opłaca się wszelkie koszta związane z zapewnieniem ochrony tych dóbr (na przykład koszty patentu), po czym pozostałą wartość netto rozdziela się następująco: 50% przypada twórcom, 30% – instytucji macierzystej, a 20% – komórce organizacyjnej, gdzie dana własność intelektualna była stworzona;

• Formuła 40%-30%-20%-10% zysków netto – podobnie jak wyżej, z tym że pojawia się tu dodatkowy podmiot wynagrodzenia – mianowicie centrum transferu bądź komórka wykonująca podzlecenie itd. Podział procentowy oraz określenie, kto ma w nim brać udział, jest decyzją macierzystej instytucji i winno być jako takie zapisane z góry w regulaminie3.

W trakcie całego procesu należy stale analizować i oceniać bieżące działania, kontrolować czas i zakres posiadanych praw oraz uważnie obserwować działania konkurencji.