Nawigacja

Jak liderzy innowacji wspierają przedsiębiorczość akademicką

Przedsiębiorczość akademicką najprościej definiuje się jako tworzenie narzędzi wspierających zakładanie firm przez osoby związane z uczelnią. Powiązanie to niekoniecznie musi być jednak sformalizowane, gdyż terminem tym określać można także przedsiębiorstwa zakładane przez absolwentów.

Kluczowym elementem jest wykorzystanie dóbr intelektualnych – w przypadku absolwentów będzie to wiedza zdobyta podczas studiów – możliwych do skomercjalizowania poprzez utworzenie firmy. W Polsce przyjęto przedsiębiorczość akademicką sprowadzać do pojęcia spółki celowej typu spin off, co związane jest z zapisami ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym z 2011 r. Jest to zatem stosunkowo młoda ścieżka komercjalizacji wiedzy. Dużo większe doświadczenie niż my posiadają państwa, które pod względem tworzenia i wdrażania innowacji przodują w Europie i na świecie. Jak podaje raport „Innovation Union Scorebord 2013” (dostępny na stronie www.ec.europa.eu), od kilku lat prym wiodą Niemcy (w Europie) i USA (na świecie).

Europejskie podium

W Niemczech unormowania prawne sięgają 1949 r. i zapisów zawartych w konstytucji (dokładnie art. 91b), które odnoszą się do wspierania rozwoju badań naukowych na poziomie państwowym i w krajach związkowych. Podejście to skutkuje o wiele wyższym niż w Polsce udziałem wydatków przeznaczanych na badania i rozwój. Przykładowo w 2011 r. było to 2,84% PKB (w Polsce zaledwie 0,77%), co przełożyło się na ponad 12 mld euro. Kluczowym wydaje się również podział tych wydatków – w dwóch trzecich finansowanych przez gospodarkę, a tylko w jednej trzeciej ze środków publicznych. Istotny wpływ na stopień innowacyjności całej gospodarki Niemiec ma także system wspierania współpracy nauki i biznesu, w którym uczestniczy ponad 750 instytucji naukowych, finansowanych z budżetu państwa.

Oprócz kwestii finansowych, duży nacisk kładzie się na popularyzację wiedzy, to dlatego m.in. na uczelniach wyższych wprowadzono przedmioty o przedsiębiorczości. Dzięki temu promowana jest alternatywna metoda wejścia na rynek pracy, w której nie chodzi o podjęcie pracy etatowej w firmie już istniejącej, ale o zachęcenie do założenia własnej. Studenci mogą również liczyć na wsparcie w postaci licznych programów ukierunkowanych na pomoc w założeniu biznesu (np. SMILE – Small Enterprise Promotion and Training).

Rozwiązania systemowe stosowane u naszych zachodnich sąsiadów wynikają przede wszystkim ze specyfiki podziału administracyjnego (tzw. landy – kraje związkowe). Za wdrożenie strategii rozwoju innowacji i przedsiębiorczości instytucje państwowe odpowiedzialne są tylko na poziomie centralnym. Dalej ten obowiązek spoczywa na odpowiednich organach funkcjonujących w poszczególnych landach.

Jednym z ostatnich ramowych dokumentów opracowanych przez organy państwowe jest tzw. Hightech-Strategie 2020, którego głównym założeniem jest wspieranie dalszej współpracy nauki i biznesu oraz ulepszenie procesu wdrażania innowacji. Jednakże z perspektywy przedsiębiorczości akademickiej i zakładania spółek spin off w Niemczech, największym programem wspierającym jest EXIST, współfinansowany (podobnie jak wiele tego rodzaju programów w Polsce) z Europejskiego Funduszu Społecznego. Na program ten składają się trzy podstawowe elementy: propagowanie wiedzy, wsparcie dla studentów, absolwentów i naukowców w zakładaniu spin offów oraz wpieranie istniejących i zachęcanie do tworzenia nowych sposobów transferu technologii. W EXIST organizowane są również konkursy, które mają za zadanie ułatwić start młodym firmom, bazującym na technologii lub własności intelektualnej.

Warto również wspomnieć o roli, jaką pełni Towarzystwo Fraunhofera. Jest to największa organizacja naukowo-badawcza w Europie, zatrudnia bowiem 17 tys. pracowników w 60 instytucjach badawczych w Niemczech. Ich wkład w podniesienie innowacyjności kraju jest niespotykany. Towarzystwo do 2010 r. utworzyło ponad 150 firm spin off. Każdego roku do niemieckiego urzędu patentowego zgłaszanych jest kilkaset zgłoszeń patentowych – w samym 2009 r. było ich aż 480. Corocznie towarzystwo usamodzielnia gospodarczo 50 pracowników wykorzystujących know-how w biznesie. Wspiera również finansowo młode firmy poprzez funkcjonującą od 1999 r. grupę Fraunhofer-Venture. Warto dodać, iż około 40% dochodów instytutów Fraunhofera pochodzi z przemysłu.

Mimo tak wielu różnorodnych działań pozycja Niemiec w rankingach wciąż jest słabsza niż największego światowego potentata w dziedzinie innowacji, czyli Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Światowa czołówka

W światowej czołówce państw najbardziej innowacyjnych niezmiennie od kilku dekad prym wiodą Stany Zjednoczone. To im w dużej mierze zawdzięczamy uchwaloną w 2000 r. Strategię Lizbońską, której głównym założeniem było przybliżenie krajów UE do rozwiązań stosowanych za oceanem. O tym, jak bardzo jest to kraj nastawiony na rozwój innowacji świadczy fakt, iż według światowych rankingów uniwersytetów (Shanghai Jiao Tong University’s) 30 na 40 najlepszych uczelni wyższych znajduje się właśnie tutaj. Jest to też kraj z największą liczbą jednostek naukowych (wg UNESCO) oraz największą ogólną liczbą studentów, sięgającą ponad 14 mln (co stanowi prawie 5% populacji). Punktem zwrotnym w podejściu systemowym do transferu technologii w USA była ustawa Bayha-Dole’a o procedurze patentowej uniwersytetów i małych przedsiębiorstw z 1980 r. Wraz z jej wprowadzeniem ujednolicono prawo dla instytucji finansowanej z pieniędzy publicznych (odnoszące się do rozporządzania wynalazkiem lub szeroko rozumianą innowacją), w której dane rozwiązanie zostało stworzone. Był to odpowiedni „legislacyjny motywator”, umożliwiający uczelniom czerpanie zysków z komercjalizacji wiedzy (z uwzględnieniem twórcy) w zamian za pokrycie kosztów ochrony. Ciekawym zapisem jest również uprzywilejowana pozycja rodzimych małych i średnich przedsiębiorstw jako odbiorców technologii.

Jednym z kluczowych elementów sprzyjających powstawaniu firm typu spin off jest świetnie działająca sieć zewnętrznych instytucji finansowych. Ich zadanie polega na wpieraniu firm na różnych etapach rozwoju. Najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest korzystanie z funduszy kapitałowych (tzw. Venture Capital), które zwykle pomagają młodym firmom wprowadzić nowy produkt lub technologię na rynek.

Dla kultury przedsiębiorczości i komercjalizacji wyników badań naukowych istotne są też przejrzyste reguły. W USA proces transferu technologii jest zinstytucjonalizowany. Każdy z uczestników tego procesu dobrze więc wie, na co może liczyć, na jakich warunkach się on toczy i, przede wszystkim, jak wygląda procedura podziału zysków. Ważnym elementem jest również skuteczny system praw związanych z własnością intelektualną, który bardzo często wykracza poza relację nauka – biznes. Prawa są nie tylko egzekwowane, ale również poszanowane, co wynika z kultury społeczeństwa amerykańskiego.

Naukowiec, który zdecyduje się na współpracę z biznesem, może liczyć na kompleksowe wsparcie specjalnie do tego powołanych instytucji – centrów transferu technologii. Dzięki przejrzystemu systemowi i kooperacji pomiędzy centrami a twórcami możliwe jest osiąganie dużo lepszych rezultatów, niż w sytuacji gdy naukowiec sam jest za wszystko odpowiedzialny. Ciekawym rozwiązaniem jest umożliwienie udzielenia bezpłatnych urlopów, trwających maksymalnie dwa lata, na czas wdrażania rozwiązania na rynek (podobne reguły stosowane są już na niektórych polskich uczelniach). Dzięki temu twórca w pełni może poświęcić się biznesowi bez uszczerbku dla kariery naukowej. Na cały system, oprócz powyższych elementów, składa się dużo więcej czynników, które cały czas stymulują wzrost liczby wdrażanych innowacji. Można do nich zaliczyć dowolność wyboru programu nauczania przez uczelnie wyższe – Departament Edukacji Amerykańskiego Ministerstwa Szkolnictwa nie ingeruje w program, dzięki temu jest on szybko dostosowywany do potrzeb rynku. Kolejnymi są: system finansowania nauki (wysokie czesne wpływa na motywację studentów do nauki, co przekłada się na późniejsze wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce), mniejsze legislacyjne wymagania związane z utworzeniem działalności gospodarczej, mentalność społeczeństwa nastawiona na karierę i bycie liderem, umiejętne wykorzystywanie absolwentów do podnoszenia rangi uczelni oraz finansowego ich wspierania.

Kilka słów na zakończenie

Stworzenie przejrzystego systemu to podstawa w skutecznym wspieraniu procesu komercjalizacji wiedzy. Polska jak na razie stawia pierwsze kroki, by przybliżyć naszą naukę do standardów zachodnich. Stosowane u nas rozwiązania cały czas ulegają modyfikacjom, których celem jest wykreowanie rzetelnych podstaw umożliwiających transfer technologii z nauki do przemysłu. Warto czerpać z doświadczeń najlepszych, aby nie przecierać przetartych już szlaków. Niektóre z przedstawionych rozwiązań możliwe są do wprowadzenia także u nas. Zapewne jednym z takich elementów jest otwarcie się uczelni na przedsiębiorczość akademicką. Jak pokazują przykłady z USA, o sile gospodarki często stanowią właśnie spin offy, które w Stanach tworzą corocznie około 150 tys. nowych miejsc pracy. Pomimo ogromnego zastrzyku środków z Unii Europejskiej nie należy jednak oczekiwać natychmiastowych przemian w naszym kraju. Do tego potrzebne są jeszcze zmiany strukturalne, legislacyjne (których jest wciąż za mało) i w dużej mierze mentalnościowe. Kluczową wydaje się kwestia przedstawienia roli naukowca, jako potencjalnego twórcy innowacji skierowanych do przemysłu.